<title_newspaper="Życie Warszawy">
<title_article="Inspektorzy Centrali Rolniczych Spółdzielni wskazują na błędy kontraktacji">
<author_1=" pik">
<author_2="">
<language="pl">
<style="press">
<year="1951">
<month="11">
<date="1951-11-29">
<period="d">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Po drugie — prosięta przewożone są na duże odległości w nieodpowiednich warunkach, co powoduje masowe straty. Tak np. przerzut interwencyjny prosiaków z Makowa k. Warszawy do Choszczna w woj. szczecińskim jechał koleją 5 dni. Oczywiście, wymęczone taką podróżą prosięta padają w kilka dni po przyjeździe, a straty te odbijają się na cenach materiału hodowlanego.
Nie brak — rzecz jasna — i takich hodowców, którzy kontraktują więcej, niż w ubiegłym roku, nie zrażając się chwilowymi trudnościami i nie łakomiąc się na doraźne zyski. Np. jeden z najlepszych hodowców w woj. bydgoskim, Józef Bednarek z gr. Orchowo pow. Mogilno zakontraktował już 50 świń!
Zbliżają się ostatnie tygodnie skupu zboża. Niektóre województwa, jak katowickie i krakowskie, wykonały już całkowicie plan roczny, najbliższe tego wyniku są województwa: zielonogórskie, rzeszowskie, łódzkie i wrocławskie.
W akcji tej wyróżniło się wiele Gminnych Spółdzielni, których personel pracuje niezwykle ofiarnie, wykonując nie tylko czynności techniczne, ale prowadząc także działalność uświadamiającą i polityczną.
Magazynier GS Maszewo w pow. Nowogard (woj. szczecińskie), Antoni Lewczuk, przyjmuje zboże o każdej prawie godzinie, od 6-tej rano do 11-ej wieczorem. Podobną opinię wyrobił sobie magazynier GS w Orchowie, pow. Mogilno, woj. bydgoskie, Stefan Posłuszny.
Są jednak i takie GS-y, jak Gminna Spółdzielnia w Rowie, pow. Myślibórz (woj. szczecińskie), których działalność idzie na rękę naszym wrogom, kułakom i spekulantom. Magazynier punktu skupu w Rowie, Rutkowski, wynajdywał tysiączne trudności, aby nie odbierać natychmiast zboża i nie ładować go na wagony. Kazał chłopom godzinami czekać podczas ulewnego deszczu, a gdy ziarno przemokło, nie chciał go przyjmować. Członek zarządu GS, odpowiedzialny za skup zboża, Francik, w ogóle nie pokazywał się w magazynie.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_2>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>